musicnews musicnews

ISOBEL CAMPBELL & MARK LANEGAN - Hawk

Data: 2010-08-18
Poleć ten artykuł innym:
Dodaj do digg Dodaj do facebook Dodaj do delicious Dodaj do linkedin Dodaj do myspace Dodaj do wykop.pl Dodaj do blip.pl Dodaj do flaker.pl

Przed laty Lee Hazlewood i Nancy Sinatra, dzisiaj Mark Lanegan i Isobel Campbell. Muzyczna podróż szkockiej pieśniarki i amerykańskiego wokalisty doprowadziła ich do serca Ameryki zaprzepaszczonych szans i pustych obietnic.

 

Tam, gdzie refren urokliwego "Time Of The Season" chwyta za serce w podobny sposób jak niegdyś "Some Velvet Morning" Hazlewooda i Sinatry, tam duet Lanegan-Campbell wspina się na swoje wyżyny. Dalej jest już bardziej ascetycznie, choć wystarczająco daleko od minimalizmu nominowanej do prestiżowej Mercury Prize "Ballad Of The Broken Seas". Nie ma powtórki z rozrywki, jest za to fascynujący soundtrack do podróży przez północnoamerykańskie pustkowia i chlubną tradycję tamtejszej piosenki. "Hawk" w niczym nie przypomina zbioru przypadkowych kompozycji z melancholią w tle. To spójna i piękna opowieść snuta przez coraz odważniej poczynającą sobie Isobel, której zawdzięczamy kobiece spojrzenie na zdominowaną przez samców americanę i ujarzmienie styranego życiem i nałogami Lanegana. Teraz Campbell jeszcze dobitniej pokazuje swoją wiodącą rolę w tym przedsięwzięciu, sprowadzając byłego lidera Screaming Trees do roli płatnego zawodowca. "Kocham ten jego klasyczny amerykański głos" – przyznała w jednym z wywiadów, ale przy okazji pracy nad nowym albumem zdradziła go w dwóch utworach z Willym Masonem, który gra tutaj rolę niepotrzebnej dostawki. Jakby w reakcji na ten skok w bok, w głośnikach wybrzmiewa drugi najmocniejszy punkt "Hawk" - piękny blues "You Won't Let Me Down Again", w którym sygnująca krążek para wyśpiewuje sobie wszystkie żale. Przejmujący romans i intrygująca powieść drogi w jednym.

 

Maciek Stankiewicz


Tagi:
Isobel Campbell, Mark Lanegan, Hawk

Dodaj komentarz

Komentarze

Nie dodano jeszcze komentarza, bądź pierwszy.

musicnews MusicNews