Tin Pan Alley

musicnews musicnews

IMAGINATION QUARTET - IQ

Data: 2010-09-02
Poleć ten artykuł innym:
Dodaj do digg Dodaj do facebook Dodaj do delicious Dodaj do linkedin Dodaj do myspace Dodaj do wykop.pl Dodaj do blip.pl Dodaj do flaker.pl

Słuchając debiutanckiej płyty stołecznego Imagination Quartet naszła mnie refleksja odnośnie kondycji polskiego jazzu. Wiadomo nie od dziś, iż jest to scena otwarta. Muzycy udzielają się w różnych projektach i konfiguracjach stylistycznych, współpracują z czołowymi artystami formatu światowego, tworzą nowe odnogi gatunku, czasami wprowadzając doń elementy pastiszu, a niekiedy flirtując z mainstreamem.

 

Pomimo powyższego, uwierał niedobór nowych i świeżych zespołów, a nie jednorazowych projektów, zwoływanych na specjalne okazje tudzież nagranie jednego długograja. Wychodząc z prostego założenia, iż jedna jaskółka wiosny nie czyni, ale dwie już mogą, zaintrygowały mnie dwie nazwy, o których w ostatnim czasie było jakby głośniej.

 

Pierwsza to Levity Trio, które zasłynęło chopinowskimi interpretacjami z pogranicza klasyki, jazzu i awangardy na "Chopin Shuffle". Druga to właśnie "IQ" Imagination Quartet. Twór to młody, założony raptem w 2009 roku przez muzyków młodych, choć już o wyrobionych nazwiskach. Założyciele kwartetu, Michał Sołtan i Michał Dziedzic to studenci Wydziału Jazzu ZPSM im. F. Chopina, Kacper Zasada ma za sobą współpracę ze składami warszawsko-lubelskimi o solidnym rozstrzale stylistycznym, a saksofonista Jarosław Bothur otrzymał tytuł Nowej Nadziei Jazzu "II Novum Jazz Festival" Gdynia 2009. Nie może zatem dziwić świadomość, z jaką muzycy podeszli do kompozycji zawartych na "IQ", bez kompleksów nawiązując do tego, co w polskiej muzyce jazzowej najlepsze i dorzucając swoją wyobraźnię.

 

Tym, co niżej podpisanego urzekło najbardziej, to zgrabne nawiązania do starej szkoły spod znaku Krzysztofa Komedy. I to nazwisko, jako pierwsze pojawiło się w głowie zarówno podczas pierwszego, jak i kolejnych przesłuchań. Nie ma mowy o prymitywnym i nieudolnym zżynaniu, jest w tym własna myśl, ale obudowana oldskulową atmosferą. I tu należy pochylić czoła przed odpowiedzialnym za sferę muzyczną gitarzystą Michałem Sołtanem. Odwróconymi dźwiękami jego instrumentu też się "IQ" zaczyna, dając niejako znać, iż to ten instrument, będzie prowadził główny dialog ze słuchaczem. Oczywiście oddając pole do popisu dla pozostałych muzyków, ze wskazaniem na saksofon Bothura, jak i w mniejszym stopniu dla sekcji rytmicznej, której udaje się swobodnie, acz zauważalnie podkreślić swoją obecność, chociażby przez charakterystyczne "pochody" kontrabasu. W większości nie jest to materiał żywiołowy, nagły, zmienny. Postawiono na snujący klimat, kontynuowany w każdej z czterech zawartych na "IQ" kompozycji, choć nie brak momentów energetycznych, np. w "Question".

 

Po nagraniu minialbumu do składu IQ dołączył nowy saksofonista, a Sołtan zaznacza, iż w pracach nad nowymi kompozycjami biorą udział pozostali muzycy. Zatem te cztery utwory z jednej strony dają słuchaczowi pewien obraz wizji artystycznej muzyków i na pewno stanowią udaną wizytówkę. Warto jednakże uzbroić się w cierpliwość w oczekiwaniu na pełnowymiarowe wydawnictwo, gdyż one najpełniej pokaże, w jakim punkcie znajduje się Imagination Quartet i jaki kierunek stylistyczny został obrany.

 

Tomek Mądry


Tagi:
Imagination Quartet, IQ

Dodaj komentarz

Komentarze

Nie dodano jeszcze komentarza, bądź pierwszy.

musicnews MusicNews