WEEDEATER - Jason... The Dragon

Nie przepadam za twórczością Weedeater. Sam styl grupy, plasujący się gdzieś na skrzyżowaniu stoner rocka i sludge jest jak najbardziej w porządku, jednak muzyka zespołu zawsze wydawała mi się zbyt jednowymiarowa, a wokal pozbawiony jakiegokolwiek uroku. Być może to zasługa produkcji Steve Albiniego, może po prostu lepszych kompozycji, ale "Jason…the Dragon" to pierwsza płyta Weedeater do której wracam z przyjemnością.
Weedeater to mieszanka morderczo przesterowanych gitar, wolnych temp, południowoamerykańskiego klimatu i tyleż charakterystycznych, co irytujących, skrzeczących wokali. Twórczość zespołu można by określić jako rozwodnioną wersję EyeHateGod. Nie lżejszą, ale raczej pozbawioną potężnej dawki szaleństwa, tak charakterystycznej dla chluby Nowego Orleanu. Na "Jason..the Dragon" Weedeater wyklarował brzmienie i bardziej skupił się kompozycjach. Wokal nadal pozostaje najsłabszą stroną zespołu, ale na całe szczęście jest schowany za potężnym brzmieniem gitar. Dalej denerwuje, ale nie na tyle, aby zepsuć całą płytę. Utwory roją się od bluesowych riffów. Chwytliwych, ale wszystkie już gdzieś słyszałem. Nie brakuje za to niespodzianek innego rodzaju. "Palm and Opium" to w zasadzie tylko wokal i gitara pedal steel. "March of the Bipolar Bear" to perkusyjne solo, a "Whiskey Creek" to akustyczna bluesowa gitara, bas i odgłosy bagien. Idealne zakończenie płyty.
Produkcja Albiniego pomogła zespołowy wyklarować brzmienie bez utraty ciężaru gitar. Kilka nietypowych utworów tylko potęguje ten charakterystyczny południowy klimat. To w dużej mierze właśnie dzięki nim całość zamiast nużyć, jak to bywało w wypadku poprzednich płyt grupy, wciąga i zachęca do wielokrotnego słuchania. Starzy fani Weedeater pewnie będą marudzić, że płyta nie jest wystarczająco ciężka i przytłaczająca. Jednak jeśli ktoś nie zna jeszcze twórczości zespołu, to powinien zdecydowanie zacząć od "Jason…the Dragon". Można się pozytywnie zaskoczyć.
Maciej Pletnia
Tagi:
Weedeater, Jason... The Dragon
Komentarze
Nie dodano jeszcze komentarza, bądź pierwszy.
- ELECTRIC WIZARD, THE SECRET - relacja z drugiego dnia wrocławskiego festiwalu Asymmetry
- CRIPPLED BLACK PHOENIX - wywiad
- NO AGE, DIE! DIE! DIE! - relacja z koncertu w Krakowie, 16.04.2011
- MZ.412, SKULLFLOWER - relacja z koncertu w Londynie, 05.03.2011
- RAFAŁ IWAŃSKI (HATI, X-NAVI:ET) - wywiad
- JACEK LACHOWICZ o 'Wersji 2011'
- I BLAME COCO - relacja z koncertu w Warszawie, 20.03.2011
- THE YOUNG GODS - relacja z koncertu w Krakowie, 27.02.2011
- THE YOUNG GODS - relacja z koncertu w Warszawie, 22.02.2011
- ACCEPT - relacja z koncertu we Wrocławiu, 06.02.2011















Favourite State of Mind
Spiritus Movens
Agharthi Live 10-09
S1
Hard Working Classes
Blood Pressures
02
Hillbilly Joker
Jason... The Dragon
ASYMMETRY FESTIVAL 2011 - dzie...
ASYMMETRY FESTIVAL 2011 - dzie...
ASYMMETRY FESTIVAL 2011 - dzie...
CoCArt 2011 - Toruń, 25-26.03...
MZ.412, SKULLFLOWER, IRON FIST...
COLISEUM - Kraków, 28.03.2011