DJ VADIM - wywiad

DJ Vadim ma w dorobku kilkanaście płyt i kilka projektów. Mixował nagrania między innymi The Cure i Prince’a. Jako DJ i producent był nominowany do latynoskich nagród Grammy. Współpracował na przykład ze Stevie Wonderem, Public Enemy, Kraftwerk, Sly and Family Stone, Super Fury Animals, czy Paulem Wellerem. DJ Vadim urodził się w Leningradzie. Przeniósł się do Londynu. Czas, kiedy nie jest w trasie koncertowej, dzieli między Nowy Jork w Stanach i Port-au-Prince na Haiti. W styczniu 2010 dał w Polsce 3 koncerty.
Adam Dobrzyński: Gdzie tak naprawdę mieszkasz?
Dj Vadim: Wszędzie. Żyję w swoim świecie. Tworzę go w swojej wyobraźni.
AD: Spotykamy się w śnieżny i mroźny dzień. Czy pamiętasz taki krajobraz z Sankt Petersburga, gdzie się urodziłeś?
Dj Vadim: Najwięcej śniegu widziałem w pewnej miejscowości w Finlandii. Tego roku śniegu jest bardzo dużo. Także w Wielkiej Brytanii, gdzie go zazwyczaj nie ma.
AD: Na płycie „You Can’t Lurn Imaginashun” w jeden z utworów wplotłeś melodię piosenki „Wołga, Wołga”, słychać też motywy innych rosyjskich pieśni. Czy często pamiętasz o muzyce związanej z Twoimi korzeniami?
Dj Vadm: Jeśli chodzi o inspiracje w mojej twórczości – nie mogę powiedzieć, że jest to Rosja. Moja rosyjska dusza bardziej wskazuje mi kierunek tego, co tworzę. Nazywam się Vadim. To brzmi już nieco inaczej i jest rozpoznawalne. Rosyjskie pochodzenie daje mi możliwość innego spojrzenia. Jednak brzmienie nie jest rosyjskie. Moja muzyka jest uniwersalna.
AD: Na Twojej płycie słychać brzmienia ze wschodu, afrykańskie, czy latynoskie. Tam także szukasz inspiracji ...
Dj Vadim: Wszędzie znajduję inspiracje. Ciekawe dźwięki znajduje na całym świecie – na Wschodzie, w Afryce, czy w Ameryce, ale też w Polsce. Wasi jazzmani są bardzo znani. Mam tutaj przyjaciół. To co oni robią też może inspirować.
AD: Tworzyłeś z wieloma muzykami. Na płycie „You Can’t Lurn Imaginashun” pojawia się kilku raperów. Co inspirującego znajdujesz w rapie?
Dj Vadim: Cała ta kultura może być inspirująca. Głosy i ruchy wykonawców. To są pewne odczucia i wibracje, które niosą ze sobą raperzy. Żeby to zrozumieć, trzeba to spotkać, należy to poznać.
AD: Czy uważasz, że rap może się stać w najbliższych latach najpopularniejszym sposobem śpiewania?
Dj Vadim: Nie wiem. Dla mnie to nie jest tylko rap. To styl życia, bycia w ruchu, który niesie wielu ludziom zadowolenie. Słucham muzyki pop od dwudziestu pięciu lat. Pamiętam, jakie emocje towarzyszyły temu niegdyś, jak przeżywałem tę muzykę. Teraz ja i moi rówieśnicy jesteśmy starsi. Tylko ja słucham hip hopu. Oni pozostali przy muzyce z tamtych lat. Rap niesie ze sobą zawsze coś nowego, dlatego jest inspirujący. Jest w nim wiele emocji, a to jest język uniwersalny. Dla mnie jest to możliwość dawania ludziom dobrej muzyki, przekazywania pozytywnych wibracji przez rapowanie, śpiewanie, skrechowanie. Może jest to trochę podobne do malowania obrazów.
AD: Wśród wielu Artystów, z którymi współpracowałeś, są tacy, którzy kiedy grali z Tobą byli nieznani, a potem odnieśli sukcesy. Jak wynajdujesz takie osoby?
Dj Vadim: Cały czas jestem w muzyce. Słucham wielu płyt, podróżuje, koncertuje. Przeszukuje internet. Cały czas jestem w muzyce. Może to jest odpowiedź?
AD: Gdybym Twoją ostatnią płytę miał najkrócej opisać – powiedziałbym – ciepła i melodyjna. Czy zgodziłbyś się z taką oceną?
Dj Vadim: Bardzo dobre podsumowanie.
AD: Płytę „You Can’t Lurn Imaginashun” nagrywałeś po ciężkiej chorobie. Czy to wpłynęło w jakiś sposób na prace nad albumem?
Dj Vadim: Nie wpłynęło na muzykę czy brzmienie. Kiedy udało mi się pokonać raka, zmienił się mój stosunek do życia. Zrozumiałem, że dostałem drugą szansę. Dlatego na tym albumie można usłyszeć więcej mistycznych dźwięków. To radosne brzmienie, bo życie musi cieszyć. Chciałem, żeby było to słychać.
AD: Czy walka z rakiem zmieniła Ciebie, Twoje życie?
Dj Vadim: Zacząłem myśleć o tym co mnie czeka, o śmierci. Inaczej spojrzałem na rodzinę, przyjaciół. Okazało się, że pomocną dłoń wyciągnęli Ci, których o to nie podejrzewałem. I na odwrót, Ci, których uważałem za przyjaciół, nawet się nie odezwali. Przeżyłem leczenie. Teraz, po tych doświadczeniach odczuwam więcej wewnętrznego spokoju.
AD: Ludzie w potrzebie, chorzy i show businessu to, jak uważam, dwa różne światy. Jak udało ci się je połączyć?
Dj Vadim: Tak, to prawda, ale są różne rodzaje show businessu. Może być rozrywka niosąca wyłącznie śmiech, a może być i taka, która daje radość i coś więcej, jakieś poznanie. Muzyka, którą tworzę, może także towarzyszyć ludziom. Nie musi służyć wyłącznie zabawie. Muzyka daje przeżycia, niesie pozytywne odczucia i przez to jest uniwersalna, może służyć ludziom.
AD: Jeśli kogoś dotknie choroba, jakie jest Twoje zdanie; powinien poddać się wyłącznie terapii, czy też starać się nie zaprzestawać, o ile może - dotychczasowego życia, nie rezygnować z pracy, pasji?
Dj Vadim: Na to pytanie jest trudna odpowiedź. To zależy od tego, co w danej chwili może robić. Kiedy ja byłem chory, ogromnie pomagała mi moja żona Yarah. Miała dla mnie wiele propozycji na przykład medycyny wschodniej, leczenia naturalnego, czy spędzenia czasu w domu. Ważne jest, aby blisko był ktoś, kto cię dobrze rozumie.
AD: Tworzysz muzykę, nagrywasz płyty i koncertujesz. Teraz po raz trzeci odwiedziłeś Polskę. Jak pamiętasz nasz kraj z poprzednich wizyt?
Dj Vadim: Pamiętam, że w 1992 roku wpadłem do Polski dosłownie na chwilę, po płyty. Jechałem z Anglii. Granice przekraczałem we Frankfurcie nad Odrą. Żołnierz powiedział mi „Nie masz wizy”. Odpowiedziałem „Nie potrzebuję wizy do Polski”. On „Jeśli włożysz do paszportu pięćdziesiąt marek, to wjedziesz od razu, jeśli nie – będziesz czekał dwanaście godzin”. Włożyłem te pięćdziesiąt marek i wjechałem do Waszego kraju.
AD: Dziś nie ma już takich problemów, bo jesteśmy w Unii Europejskiej. Masz jednak więcej związków z naszym krajem. Współpracowałeś z polskimi wykonawcami ...
Dj Vadim: Napisałem także kilka artykułów do polskiego pisma „Brain Damage”. Pracowałem z Urszulą Dudziak, Skalpelem, Eldo z grupy Grammatik. Znam wielu ludzi z Polski.
AD: Twoje tournee w Polsce zakończyło się, jakie masz plany artystyczne?
Dj Vadim: Pracuje nad nowym projektem zatytułowanym „Electric”. Mam nadzieję, że mój następnym album ukaże się przed końcem tego roku.
AD: Dziękuję za rozmowę, będziemy czekać na Twoją nową muzykę.
Rozmawiał: Adam Dobrzyński
Tagi:
DJ Vadim
Komentarze
Nie dodano jeszcze komentarza, bądź pierwszy.
- ELECTRIC WIZARD, THE SECRET - relacja z drugiego dnia wrocławskiego festiwalu Asymmetry
- CRIPPLED BLACK PHOENIX - wywiad
- NO AGE, DIE! DIE! DIE! - relacja z koncertu w Krakowie, 16.04.2011
- MZ.412, SKULLFLOWER - relacja z koncertu w Londynie, 05.03.2011
- RAFAŁ IWAŃSKI (HATI, X-NAVI:ET) - wywiad
- JACEK LACHOWICZ o 'Wersji 2011'
- I BLAME COCO - relacja z koncertu w Warszawie, 20.03.2011
- THE YOUNG GODS - relacja z koncertu w Krakowie, 27.02.2011
- THE YOUNG GODS - relacja z koncertu w Warszawie, 22.02.2011
- ACCEPT - relacja z koncertu we Wrocławiu, 06.02.2011















Favourite State of Mind
Spiritus Movens
Agharthi Live 10-09
S1
Hard Working Classes
Blood Pressures
02
Hillbilly Joker
Jason... The Dragon
ASYMMETRY FESTIVAL 2011 - dzie...
ASYMMETRY FESTIVAL 2011 - dzie...
ASYMMETRY FESTIVAL 2011 - dzie...
CoCArt 2011 - Toruń, 25-26.03...
MZ.412, SKULLFLOWER, IRON FIST...
COLISEUM - Kraków, 28.03.2011