musicnews musicnews

SERJ TANKIAN - relacja z koncertu w Warszawie, 20.06.2010

Data: 2010-06-26
Poleć ten artykuł innym:
Dodaj do digg Dodaj do facebook Dodaj do delicious Dodaj do linkedin Dodaj do myspace Dodaj do wykop.pl Dodaj do blip.pl Dodaj do flaker.pl

Jak myślicie, czy fakt, że występ Serja Tankiana odbył się właśnie 20 czerwca może mieć jakieś znaczenie? Elect the dead? Sky is over? Lie Lie Lie?

 

Między innymi te utwory można było usłyszeć podczas niedzielnego koncertu mistrza rockowego jodłowania Serja Tankiana. Wokalista, kojarzony głównie z nieaktywną od blisko czterech lat formacją System Of A Down, zawitał do warszawskiego amfiteatru w Parku im. Sowińskiego, by promować swoją solową twórczość, jakże różną od dokonań macierzystej kapeli.

 

Pobyt w Polsce rozpoczął na trzy dni przed koncertem, by wraz z poznańską orkiestrą L'Autanno przeprowadzić próby materiału znanego z krążka "Elect The Dead Symphony", który ujrzał światło dzienne w lutym tego roku. Pierwowzór i zarazem studyjny debiut multiinstrumentalisty "Elect The Dead" ukazał się trzy lata wcześniej.

 

Fani zaczęli pojawiać się już przed godz. 18, by w ciągu następnych dwóch godzin szczelnie wypełnić przestrzeń hali widowiskowej. Dokładnie kwadrans po 20 na scenie zaczęli pojawiać się muzycy poznańskiej orkiestry, których średnia wieku nie mogła przekraczać 25 lat. Zespołowi dyrygował Adam Banaszak. Na tle czarnych strojów i poważnych min, tanecznym krokiem odziany w biel wbiegł uśmiechnięty wokalista. Chwilę później do uszu zebranych dobiegły pierwsze dźwięki "Feed Us". Po tym utworze nastąpił "odczyt wierszem" nawiązujący do kolejnego solowego albumu artysty pod roboczym tytułem "Music Without Borders" ("Imperfect Harmonies"), który ma się ukazać w ciągu najbliższych miesięcy, na temat bezzasadności istnienia granic tak państwowych jak i mentalnych.

 

Porcję kolejnych numerów - analogicznie do tracklisty płyty - rozpoczęły gorąco przyjęte "Sky Is Over" i "Lie, Lie, Lie", po czym podczas "Gate 21" sam Tankian zasiadł za pianinem. Następny w kolejności "Peace Be Revenged" z nadchodzącego wydawnictwa, entuzjastycznie przyjęty przez publiczność. I kolejno, "Honking Antelope", pod koniec którego polska flaga ląduje na scenie, "Saving Us”. W miejscu gdzie na płycie znajdowało się "Elect The Dead" pojawia się kolejny zwiastujący nowe wydawnictwo utwór "Disowned" i pytanie ze sceny o to, na kogo publiczność oddała dziś głos (coś jest na rzeczy). Przedostatni numer zapowiedziany przez świetnie bawiącego się Banaszaka to "'Chipa' Bethovena" ("Beethoven's C**t"), cytując dyrygenta "najbardziej klasyczny z zagranych tego wieczoru utworów". Na scenie pojawiają się kwiaty. Tankian drugi raz tego wieczoru schodzi ze sceny, lecz po chwili wraca, by stwierdzić, że występ nie może zakończyć się bez "Empty Walls". Publiczność szaleje, bije brawa, ale skończywszy muzycy kolejno schodzą ze sceny. Bisów brak.

 

Koncert trwał niecałe półtorej godziny. Szkoda, że tak krótko. Szczególnie, że tego wyjątkowo chłodnego popołudnia przy Elekcyjnej 17 (kolejny dowód, na to, że coś musi być na rzeczy) pojawiło się wielu zagorzałych fanów, którzy po koncercie na pewno odczuwają spory niedosyt.

 

Muzyka wykonywana przez członków orkiestry i solistów (wchodzących w skład kolejnego z solowych projektów Tankiana – F.C.C.) byłaby wspaniałym tłem dla tekstów traktujących o kondycji otaczającego nas świata, gdyby nie długość samych kompozycji. Miało się wrażenie, że kolejne punkty wieczoru rozbrzmiewając pierwszymi dźwiękami, kończą się nim ucichną wiwaty tłumu.

 

Dzisiejszy koncert był na pewno udany. Nie można narzekać na nagłośnienie. Miejsce - idealne jak na taką imprezę. Wykonanie - profesjonalne, a Serj na scenie wyglądał jakby był w swoim żywiole. Ale... za mało i zbyt krótko. Może po wydaniu następnego albumu zbierze się wystarczająco materiału by zaspokoić głodną muzyki polską publiczność.

 

Michał Czausow


Źródło: MusicNews.pl

Tagi:
System of a Down, Serj Tankian, Elect The Dead Symphony.

Dodaj komentarz

Komentarze

koncert super z pewnymi ale koncert za krotki jak za taka kase ja czuje niedosyt poza tym serj nie wyszedl na bis jak dla mnie czyli kogos kto go wielbi to zenada ... ja rozumiem mozna byc gwiazda ale zeby az tak sodówa odbila..

(2010-06-26 | 23:10)

~ anett

Słabo napisane, oj bardzo słabo...

(2010-06-26 | 13:46)

~ Marian K

Jaki Tanakian????????? Ma być Tankian!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Pan Michał Cza"r"usow powiniem może zająć się ogrodnictwem!

(2010-06-26 | 08:07)

~ Łukasz K

Kocham gościa,byłam też w Stodole 2 lata temu,ale reakcja publiki przed "Elect ..."dowiodła mi ze żyje w kraju idiotów,którzy chyba nie żyją w tym samym kraju co ja.

(2010-06-25 | 00:52)

~ Miniord

Koncert byłby idealny jak by nie nagłośnie nie które regularnie sprzęgało, cóż niemożna mieć wszystkiego...

(2010-06-22 | 16:02)

~ Masoj

Koncert był idealny, gdyby nie ludzie, którzy przyszli pogadać i pozagłuszać Serja, trzeba było ich uciszać - żenada.

(2010-06-22 | 15:47)

~ marta_markowka1

musicnews MusicNews