musicnews musicnews

Lachowicz i... Świnie

Data: 2011-02-28
Poleć ten artykuł innym:
Dodaj do digg Dodaj do facebook Dodaj do delicious Dodaj do linkedin Dodaj do myspace Dodaj do wykop.pl Dodaj do blip.pl Dodaj do flaker.pl
fot. Marta Pruska
fot. Marta Pruska

25 marca, tylko w postaci elektronicznej,  ukaże się nowa płyta Jacka Lachowicza sygnowana nazwą Lachowicz and the Pigs. Album nosi tytuł "Wersja 2011" i jest remakiem albumu "Lachowicz" z 2004 roku.

 

"Ruch nasz jest w pełni świadomy i potwierdza tylko to co nieuchronne czyli wprowadzenie innego sposobu dystrybucji muzyki" - czytamy w informacji prasowej. "Przy okazji jest próbą wywołania dyskusji na temat zmiany przyzwyczajeń jakie panują na rynku muzycznym w Polsce i wpisuje się w akcję społeczno-edukacyjną dotyczącą własności intelektualnej. Mamy nadzieję, że nie brzmi to zbyt odstraszająco. Chodzi nam głównie o to by uczulić i nauczyć naszych wszystkich fanów nawyku kupowania plików wyższej jakości za pieniądze. Pliki niskiej jakości będą dostępne za darmo do odsłuchu i przed kupnem każdy będzie mógł poznać tak naprawdę co w 'trawie piszczy'.Myślę, że muzyka zawarta w plikach przekona wszystkich fanów do przekazywania sobie tej „dobrej nowiny”, że jesteśmy społeczeństwem na tyle świadomym, iż możemy zbudować w sobie nowy zwyczaj".

 

Płyta zawiera 10 kompozycji, w tym m.in. "Bad Potato", "Szóstka", "Biegnę", czy "Robotick". -To była dwudniowa sesja na początku października 2010 roku w studiu Iziphonics. Postanowiliśmy nagrać materiał w aranżacjach zbliżonych do wykonań koncertowych w pełni na setkę - mówi Lachowicz. - Najbardziej zależało nam na energii, na wytworzeniu emocji, która towarzyszy nagraniom na żywo. Poza tym chcieliśmy podejść do tych utworów na zasadzie: "nagrajmy je w sposób jak najbardziej otwarty, a potem w postprodukcji wykręcimy wszystko na lewą stronę". Jest to też już nasz czwarty wspólny (mój i Andrzeja Izdebskiego) produkcyjnie album i było naprawdę ciekawie przyglądać się trochę z boku reakcjom i komentarzom Andrzeja, które pojawiały się w trakcie produkcji. Myślę, że wiele kompozycji nabrało innego życia, wręcz dostało je na nowo i to mnie bardzo cieszy. Poza tym wreszcie oddaliśmy w jakimś sensie energię koncertową. Mam nadzieję, że to zadziała na wszystkich zainteresowanych


Źródło: inf. wł.

Tagi:
Jacek Lachowicz, Wersja 2011

Dodaj komentarz

Komentarze

Nie dodano jeszcze komentarza, bądź pierwszy.

musicnews MusicNews