musicnews musicnews

PRO-PAIN - Absolute Power

Data: 2010-09-05
Poleć ten artykuł innym:
Dodaj do digg Dodaj do facebook Dodaj do delicious Dodaj do linkedin Dodaj do myspace Dodaj do wykop.pl Dodaj do blip.pl Dodaj do flaker.pl

Koń, jaki jest, każdy widzi - ten cytat jak ulał pasuje do rozważań nad nowym albumem Pro-Pain. Gary Meskil od niemal dwóch dekad konsekwentnie podążą wytyczoną na dwóch pierwszych albumach ścieżką. Miks hard core'a, metalu i rock'n'rolla to znak firmowy nowojoskiej ekipy. Na kolejnych wydawnictwach zmieniają się jedynie proporcje wyżej wymienionych ingrediencji. Ostatnie lata stały pod znakiem lekkiego zmetalizowania kursu i "Absolute Power" od tej tendencji nie odstaje.

 

Czy to dobrze? I tak i nie - jak zwykł odpowiadać na wiele pytań mój doktor od teorii literatury. Z jednej strony oznacza to wypracowanie własnego stylu i w konsekwencji rozpoznawalność. Ale z drugiej naraża na ryzyko powielania wyświechtanych pomysłów i utonięcia w morzu wtórności.

 

Pro-Pain nie zaskakuje - chyba jedyną niespodzianką są podbite perkusyjnym blastem deathmetalowe wjazdy w wieńczącym całość "Hate Coalition" i growle w "Rise of the Antcihrist") - utrzymane z reguły w średnich tempach - choć zdarzają się i żwawe galopady ("Stand My Ground", niespełna dwuminutowy "Divided We Stand"). Utwory oparte są na rytmicznych, czasami "rwanych" riffach, okraszonych odpowiednią dozą melodii. W refrenach, tak jak na poprzednim albumie, pojawiają się czyste zaśpiewy. Oczywiście w sferze wokalnej zdecydowanie dominuje wściekłe warczenie Meskila, choć mamy tu i old skulowo nowojorskie zaśpiewy ("AWOL").

 

Materiał jest zróżnicowany. Kompozycje nieco bardziej dynamiczne sąsiadują z tymi, w których noga schodzi z pedału gazu ("Gone Rogue (I Apologize)"). Ale nie od dziś wiadomo, że ci faceci dobrze znają swoje rzemiosło. Więc można było się spodziewać, że efekt będzie co najmniej rzetelny. Fani zespołu spokojnie mogą z czystym sumieniem postawić ten album na półce obok starszych krążków. Ci, którzy chcieliby dowiedzieć się na czym polega gra w lidze Pro-Pain, mogą "Absolute Power" potraktować jako dobre wprowadzenie do tematu. Zespół z wdziękiem goni swój własny ogon, ale do zachwytu trochę brakuje.

 

Maciej Miskiewicz


Tagi:
Pro-Pain, Absolute Power, hard core

Dodaj komentarz

Komentarze

Nie dodano jeszcze komentarza, bądź pierwszy.

musicnews MusicNews