musicnews musicnews

PROGHMA-C - Bar-do Travel

Data: 2010-01-16
Poleć ten artykuł innym:
Dodaj do digg Dodaj do facebook Dodaj do delicious Dodaj do linkedin Dodaj do myspace Dodaj do wykop.pl Dodaj do blip.pl Dodaj do flaker.pl

Słuchając tej płyty – przyłapałem się, że wpędza mnie w bardzo niewesołe nastroje. Naturalną koleją rzeczy było to, że zrobiłem sobie notatkę służbową: co sprawia, że młodzi ludzie widzą świat w tak ponurych barwach? Czemu sięgają po środki wyrazu tak ostre, że – gdyby nie odporność psychiczna – może i zacząłbym myśleć, o tym, by się pociąć? Czemu muzyka, jaką opowiadają świat, relacje między ludźmi,   jest tak przygnębiająca, agresywna, sfrustrowana?

Odpowiedzi na te, dość egzystencjalne, pytania na płycie „Bar-do Travel” nie znalazłem, może to za sprawą pewnego niezdecydowania, jakie mam wrażenie, dotknęło trójmiejski kwartet. Niezdecydowanie lub też „brak jedynej słusznej koncepcji” polega moim zdaniem na tym, że panowie wiele by chcieli powiedzieć, przekazać, zagrać, ale jeszcze nie osiągnęli dojrzałości artystycznej tak, by przekonująco połączyć ogień z wodą. A za takie właśnie mam próby połączenia poetyki Riverside z agresją godną Henry Rollinsa. To, co mi się spodobało to mocny, bardzo mocny początek, a następnie hipnotyczny riff – potem niestety głównie za sprawą zbyt młodzieńczego wokalisty oraz (bolączka wielu zespołów) słabego angielskiego moje zachwyty nieco opadły. Docenić jednak trzeba długie, pogmatwane kompozycje oraz pomysły aranżacyjne. Pewnie i historie, które opowiada Proghma – C są ciekawe, ale mnie jednak jakoś zraża ten mroczny, depresyjny klimat. Panowie, świat nie jest aż taki zły! Kto jednak lubuje się w przygnębiającej atmosferze schyłku humanizmu odnajdzie tu dla swej mrocznej duszy godną pożywkę.

Reasumując – płyta warta uwagi, kolejny polski zespół który rockuje i rokuje nadzieje. Sądzę, że jeszcze 2-3 płyty muzyka i przekaz Proghmy okrzepnie, nabierze charakteru i głębi, a najlepiej świadczy o tym utwór końcowy – cover Bjork – „Army Of Me”. Zmierzyć się z jej kawałkiem i nie dac plamy, to duża sztuka. A Proghma nie dość, że honoru nie splamiła,  to jeszcze dodała do tej piosenki nową, swoją wartość.  Tak trzymać.

Dawid Brykalski
 

Dodaj komentarz

Komentarze

Nie dodano jeszcze komentarza, bądź pierwszy.

musicnews MusicNews