DANKO JONES - Below The Belt

Od światowej premiery najnowszego albumu tej skandalicznie niedocenianej u nas formacji minęło już kilka miesięcy. Ale skoro swego czasu nawet Wojciech Mann w "Dużym Formacie" uznał za stosowne przybliżyć twórczość tria z Toronto, to i MusicNews.pl wypada nieść kaganek rock'n'rollowej oświaty pod nadwiślańskie strzechy.
Jest to tym bardziej warte zachodu, słuszne i zbawienne, że Danko Jones już dawno wypracował sobie reputację świetnego zespołu koncertowego supportując m.in. Motorhead, a wydany dwa lata temu "Never Too Loud" to prawdziwa petarda wypełniona po brzegi hiciorami, przy których jazda samochodem po A-4 staje się namiastką wojaży po bezkresnych przestrzeniach Ameryki Północnej.
Danko Jones to trójka muzyków, którzy posiedli trudną sztukę tworzenia rzeczy prostych. Ich muzyka to korzenny wygrzew bazowy. Czyli oparty na riffowej tradycji AC/DC ("Tonight's Fine", "Like Dynamite") prosty hard rock z punkową werwą i melodyjnym posmakiem. Ten ostatni aspekt szczególnie widoczny - a raczej słyszalny - jest w "Had Enough", który może kojarzyć się nieco z przebojami Volbeat. I właśnie casus duńskiej formacji pozwala mi mieć - chciałbym, aby nie płonną - nadzieję na to, że i Danko Jones doczeka się w końcu uznania u nas. Od bezwolnego tupania nogą trudno uwolnić się też w czasie wybranego do teledysku - znakomity klip z Lemmym w roli gościa specjalnego - "Full of Regret". Te numery od razu wbijają się pod czaszkę i kołaczą w niej przez dłuższą chwilę.
Przyznaję, że pierwsze wrażenia z odsłuchu "Below The Belt" - całkowicie odwrotnie niż w przypadku odwołującej się do kultu macho fotografii zdobiącej obwolutę nowego albumu - były nieco mniej entuzjastyczne niż w przypadku wydawnictwa z 2008 roku. Ale z biegiem czasu 13 (w wersji podstawowej albumu jest ich 11) nowych piosenek tylko zyskiwało. Dziś, poza wspomnianymi wyżej kompozycjami in plus wyróżniłbym też: otwierający album manifest bezinteresownej wrogości "I Think Bad Thoughts" i punkujący "Apology Accepted". Ale i w przypadku pozostałych kompozycji nie ma mowy o niskich lotach. Sekcja napędza gitarowy atak lidera, a ten dokonuje analizy skomplikowanych aspektów damsko-męskich relacji. W kwestiach związanych z seksualnością Danko Jones to rockowy tradycjonalista. "Active Volcanoes", "Magic Snake", "Like Dynamite" - metafory może nie wyszukane, ale komponujące się dobrze w wizerunek wyluzowanych hedonistów. Bezinteresowana zabawa, niewystudiowany luz, imprezowy sznyt - to wyznaczniki stylu, który z powodzeniem eksplorują Kanadyjczycy. Skutecznie zaprzeczając wizerunkowi tej nacji, który wbili co poniektórym do głów twórcy kultowego "South Parku".
Maciej Miskiewicz
Tagi:
Danko Jones, Below The Belt
Komentarze
Nie dodano jeszcze komentarza, bądź pierwszy.
- ELECTRIC WIZARD, THE SECRET - relacja z drugiego dnia wrocławskiego festiwalu Asymmetry
- CRIPPLED BLACK PHOENIX - wywiad
- NO AGE, DIE! DIE! DIE! - relacja z koncertu w Krakowie, 16.04.2011
- MZ.412, SKULLFLOWER - relacja z koncertu w Londynie, 05.03.2011
- RAFAŁ IWAŃSKI (HATI, X-NAVI:ET) - wywiad
- JACEK LACHOWICZ o 'Wersji 2011'
- I BLAME COCO - relacja z koncertu w Warszawie, 20.03.2011
- THE YOUNG GODS - relacja z koncertu w Krakowie, 27.02.2011
- THE YOUNG GODS - relacja z koncertu w Warszawie, 22.02.2011
- ACCEPT - relacja z koncertu we Wrocławiu, 06.02.2011















Favourite State of Mind
Spiritus Movens
Agharthi Live 10-09
S1
Hard Working Classes
Blood Pressures
02
Hillbilly Joker
Jason... The Dragon
ASYMMETRY FESTIVAL 2011 - dzie...
ASYMMETRY FESTIVAL 2011 - dzie...
ASYMMETRY FESTIVAL 2011 - dzie...
CoCArt 2011 - Toruń, 25-26.03...
MZ.412, SKULLFLOWER, IRON FIST...
COLISEUM - Kraków, 28.03.2011