FUN LOVIN' CRIMINALS - Classic Fantastic

Pięć lat oczekiwania na nowe nagrania to dużo. Ten czas szczególnie się dłuży, gdy poprzednie albumy danego wykonawcy daży się dużą atencją. Tak jest w przypadku Fun Lovin' Criminals i nie będę ukrywał, iż to ważny dla mnie zespół, przez co owa przerwa spożytkowana w dużej mierze na prawniczej bitwie z byłym menedżerem ciągnęła się w sposób niewyobrażalny. Aż w końcu jest, następca "Livin' In The City" i godny kontynuator hitów spod znaku "100% Colombian". Ale po kolei.
Po pierwsze, data wydania "Classic Fantastic" nie wydaje się być przypadkowa. 1 marca, czyli teoretycznie kiedy wszystko powinno wracać do wiosennej normy po zimowym lenistwie. Po drugie, bez wątpienia pomogą w powrocie do rzeczywistości przeboje, których jest co nie miara. Nie ma śladu po niemocy i przygnębieniu jakie przeważały na "Welcome To Poppy's", gdzie odcisnęły piętno wydarzenia z Nowego Jorku z 2001 roku, ani nostalgii, jaką charakteryzowała wydana dwa lata później "Livin' In The City", swoisty hołd oddany rodzimemu miastu. Teraz nastał czas nieskrępowanej zabawy, znany ze wspomnianego już "100% Colombian" oraz "Loco", choć "Classic Fantastic" wydaje się być płytą równiejszą pod względem klimatu. Nie ma tu miejsca na soulowe ballady kontrastujące z hardrockowymi czadami spod znaku "Southside", czy "Where The Bums Go". Jeśli już Huey Morgan podłączy gitarę pod przester, jak w "The Originals" lub "How Low?ę, to i tak nie brak tam luzu i powietrza. A na jedyne ekstrawagancje wychodzą: udział Roots Manuvy w "Keep On Yellin'" oraz krótki skit "Conversations".
"Classic Fantastic" nie jest w żadnej mierze pozycją wymuszoną. Kompozycje są krótsze, bardziej przyjazne listom przebojów i jakby się uprzeć na singlach wylądowałaby przynajmniej połowa albumu, a druga połowa by do tego miana pretendowała. Do pierwszej grupy zaliczyć można wybrany na singiel utwór tytułowy, który można spokojnie postawić obok "Love Unlimited", "Loco" i "Mi Corazon", ku któremu pod względem klimatu jest zresztą najbliżej. "She Sings At The Sun" to znowu pójście drogą znaną z "Loco", choć linia wokalna w zwrotce jest bardziej w stylu "Southside". "Jimi Choo" wydaje się być pod względem riffowania bliższy muzyce blues-rockowej z lat 60. i 70., nie pozbawiona oczywiście odpowiedniej dawki humoru. "El Malo" to kolejny murowany hit z kapitalnymi harmoniami wokalnymi (będącymi mocnym punktem całego albumu), leniwie snująca się kompozycja z dodatkowym udziałem rhodesa oraz trąbki. "We, The Three" jest prezentacją możliwości wokalnych nie tylko Hueya i Fasta, ale też Unkle Franka Bembiniego, który w Fun Lovin' Criminals zadomowił się na dobre. Zminimalizowany został udział typowych ballad, jedynym przedstawicielem jest przedostatni na albumie "Rewind", kolejne nawiązanie do "100% Colombian", zaś "Get Your Coat" klimatem dla odmiany jest bliższy "Will I Be Ready" z "Livin' In The City", jednak w odróżnieniu od niego jest bardziej żwawy, pogodny, ze słyszalną nadzieją, a nie rezygnacją.
Podobno najbardziej podobają się nam piosenki, które już raz słyszeliśmy. W tym przypadku mamy jednak do czynienia nie z kopiowaniem własnych pomysłów, lecz przeglądem przez to, co w twórczości Fun Lovin' Criminals najlepsze. Co sprawdza się szczególnie, gdy zima nie odpuszcza, a na wiosnę jeszcze nie czas.
Tomek Mądry
Komentarze
Nie dodano jeszcze komentarza, bądź pierwszy.
- ŚWIEŻA KREW: Smoke Fairies
- PORCUPINE TREE - relacja z koncertu w Łodzi, 17.07.2010
- BRENDAN PERRY - relacja z koncertu w Warszawie, 15.07.2010
- XVII WITH FULL FORCE - relacja z festiwalu w Niemczech, 2-4.07.2010
- ŚWIEŻA KREW: Warpaint
- SONISPHERE FESTIVAL - relacja z festiwalu w czeskich Milovicach, 19.06.2010
- SOULFLY - relacja z koncertu we Wrocławiu, 11.06.2010
- SERJ TANKIAN - relacja z koncertu w Warszawie, 20.06.2010
- ARMIA - relacja z koncertu w Warszawie, 11.06.2010
- ŚWIEŻA KREW: Sleepy Sun














Ka, Slope/The Experience of Losing Control
A Way Away
Mojo
Radio Silence
In Excelsis
III: Remember Who You Are
Invictus
Coat Of Arms
Variations
PORCUPINE TREE - Łódź, 17.0...
DERANGED, DESECRATION - Londyn...
DEVILDRIVER - Warszawa, 20.06....
XVII WITH FULL FORCE FESTIVAL ...
COHEED & CAMBRIA - Warszawa, 0...
THE BUG, ROB SWIFT + MISTA SIN...