DAVID BYRNE & FATBOY SLIM - Here Lies Love

Życie Imeldy Marcos to jedna z ciekawszych historii napisanych przez los i politykę. Miss piękności, żona filipińskiego dyktatora, stała się w krótkim czasie jedną z najpotężniejszych osób w filipińskich elitach władzy, a także jednym z bardziej wpływowych polityków regionu. Po obaleniu autokratycznego reżimu Marcosowie uciekli na Hawaje, jednak po śmierci męża w 1989 roku, Imelda powróciła do czynnej polityki i zdobyła mandat Izby Reprezentantów, dwukrotnie startowała też w wyborach prezydenckich. Kolorowe życie słynnej pierwszej damy, znanej m.in. z imponującej (prawie trzy tysiące par) kolekcji luksusowego obuwia, czy z zamiłowania do hucznych imprez, stało się inspiracją dla dwóch niezwykle wpływowych muzyków. David Byrne i Fatboy Slim, wspierani przez plejadę znakomitych wokalistek (na płycie wystąpiły m.in.: Tori Amos, Cyndi Lauper, Roisin Murphy, czy Florence Welch) oraz - aby oddać sprawiedliwość męskiej części populacji - Steve'a Earle'a, postanowili wykorzystać biografię Imeldy Marcos jako kanwę dla dwupłytowego concept albumu. Już samo to (bo któż w 2010 roku jeszcze pamięta o płytach koncepcyjnych, a w dodatku zapraszałby do ich tworzenia tak liczne grono artystów) świadczy o tym, że mamy do czynienia z projektem niezwykłym. Jednak zawartość tych dwóch krążków pozostawała dla mnie w pełni zagadkowa.
Spodziewałem się po tej płycie wszystkiego - od Byrne'owskiej muzycznej paranoi i rozedrgania, po solidną elektronikę Slima. Tymczasem okazuje się, że "Here Lies Love" to doskonały album... popowy. Każda z 22 piosenek ma ogromny potencjał przebojowy, niezależnie, czy są to bardziej pogodne i klasyczne numery z pierwszego krążka, czy np. dynamiczne, taneczne "Men Will Do Anything" (z Alice Russell). Podczas słuchania tej płyty, w głowie rysuje się wyraźny prawdopodobny podział zadań - Byrne jawi się jako główny kompozytor, odpowiedzialny także za charakterystyczne brzmienie (schowanej nieco) gitary. Fatboy Slim tymczasem przyłożył się głównie do warstwy rytmicznej albumu, dostarczając nowoczesne, tłuste beaty, nadające tym nieco retro piosenkom solidne, głębokie brzmienie. Efekt jest powalający - każda z wokalistek, "opowiadających" kolejne rozdziały życia bohaterki albumu, także naznaczyła album swoim piętnem, ale w warstwie muzycznej ten dwupłytowy materiał jest niezwykle spójny i bardzo ciekawy. Przy ogromnym potencjale przebojowości, wynikającym po prostu ze świetnych melodii, płyta ani na chwilę nie "przysiada", niezależnie od tego, czy za mikrofonem stoi Kate Pierson (nadal dysponująca młodym, dziewczęcym głosem), Tori Amos, czy popularna ostatnio Florence Welch, znana z występów ze swoją "Maszyną". Nie nudzi też, choć zawartość muzyczna jest dość spójna, a piosenki skomponowane według podobnego schematu: nowoczesna elektronika, środkowoamerykańskie smaczki brzmieniowe, rozedrgana gitara Byrne'a, świetne melodie i "niewinne" wokale.
Trudno ocenić, czy barwne życie Imeldy Marcos było tak ciekawe, jakim jawi się z medialnych przekazów. Osoby "ze świecznika" bywają przecież głęboko nieszczęśliwe. "Here Lies Love" to jednak płyta fascynująca, wielobarwna i wciągająca. Byrne i Fatboy zdecydowanie nie próżnowali przez pięć lat, które zajęło im przygotowanie tego albumu. Dodatkowo, jeśli ktoś chciałby zgłębić meandry biografii głównej bohaterki, pomocą służy rozbudowana książeczka, w której dokładnie opisano fragment życia, któremu poświęcona została dana piosenka. A jeśli i to komuś nie wystarczy, dostępna jest także wersja "deluxe", zawierająca dodatkowo DVD z teledyskami i... stustronicową wkładkę. Nie wiem, czy "Here Lies Love" będzie płytą roku w swojej kategorii muzycznej, ale na pewno jest to wydarzenie, obok którego nie należy przechodzić obojętnie.
Adam Kaliszewski
Tagi:
David Byrne, Fatboy Slim, Florence Welch, Candie Payne, Tori Amos, Martha Wainwright, Nellie McKay, Steve Earle, Cyndi Lauper, Allison Moorer, Charmaine Clamor, Roisin Murphy, Camille, Theresa Anderson, Sharon Jones, Alice Russell, Kate Pierson, Sia, Sant
Komentarze
Nie dodano jeszcze komentarza, bądź pierwszy.
- ELECTRIC WIZARD, THE SECRET - relacja z drugiego dnia wrocławskiego festiwalu Asymmetry
- CRIPPLED BLACK PHOENIX - wywiad
- NO AGE, DIE! DIE! DIE! - relacja z koncertu w Krakowie, 16.04.2011
- MZ.412, SKULLFLOWER - relacja z koncertu w Londynie, 05.03.2011
- RAFAŁ IWAŃSKI (HATI, X-NAVI:ET) - wywiad
- JACEK LACHOWICZ o 'Wersji 2011'
- I BLAME COCO - relacja z koncertu w Warszawie, 20.03.2011
- THE YOUNG GODS - relacja z koncertu w Krakowie, 27.02.2011
- THE YOUNG GODS - relacja z koncertu w Warszawie, 22.02.2011
- ACCEPT - relacja z koncertu we Wrocławiu, 06.02.2011















Favourite State of Mind
Spiritus Movens
Agharthi Live 10-09
S1
Hard Working Classes
Blood Pressures
02
Hillbilly Joker
Jason... The Dragon
ASYMMETRY FESTIVAL 2011 - dzie...
ASYMMETRY FESTIVAL 2011 - dzie...
ASYMMETRY FESTIVAL 2011 - dzie...
CoCArt 2011 - Toruń, 25-26.03...
MZ.412, SKULLFLOWER, IRON FIST...
COLISEUM - Kraków, 28.03.2011