musicnews musicnews

COMA - Hipertrofia

Data: 2008-11-28
Poleć ten artykuł innym:
Dodaj do digg Dodaj do facebook Dodaj do delicious Dodaj do linkedin Dodaj do myspace Dodaj do wykop.pl Dodaj do blip.pl Dodaj do flaker.pl
Hipertrofia to przerost. Jeśli dodamy do tego fakt, że Piotrkowi Roguckiemu chodziło głównie o przerost uczuć, to już wiadomo jaki będzie główny zarzut przeciwników zespołu – przerost formy nad treścią. Ale to tylko w połowie będzie prawda, bo u Comy zawsze zarówno forma jak i treść były nabrzmiałe. Na „Hipertrofii” posunęli się jeszcze dalej tworząc dwupłytowy koncept album, zbliżając się do granicy klęski urodzaju. Jednak Comę przed tym niebezpieczeństwem ratuje specyficzny dystans i poczucie humoru (w mniejszym stopniu) oraz swoisty uniwersalizm (w znacznie większym) – który umożliwia odbiór płyty na dwóch płaszczyznach. Można zagłębić się w tą zaklętą na dwóch krążkach opowieść, dać się unieść w nieznane na oceanie metafor, znaleźć własne odbicie w każdym zaśpiewanym wersie, ale z powodzeniem można tej płyty słuchać fragmentarycznie w każdej wolnej chwili, czerpiąc energię niczym z odnawialnego źródła albo zatapiając w niepowtarzalny klimat. Można wpaść w koncertowy amok „Transfuzji” czy odpłynąć w trip-hopowym transie „Woli Istnienia…” nie bacząc na to co artysta miał na myśli, nie wgryzając się w treść, nie szukając drugiego dna. I tu właśnie tkwi siła sukcesu Comy. Jej piosenki wyrwane z całego konceptu i tak będą egzystowały samodzielnie, są wyraziste, pełne charakteru, wręcz uzależniające. Sam gdy mam czas z chęcią toruję sobie drogę do zrozumienia tej otwartej opowieści, ale w równym stopniu przyciąga mnie oderwane od reszty „Zero Osiem Wojna” usłyszane gdzieś w eterze. Coma stała się zdecydowanie bardziej progresywna, ale nie zrobiła tego kosztem komplikowania i ‘obprzebojowienia’ swoich piosenek. „Hipertrofia” to dopracowany, godny tego zespołu album, którego równie dobrze słucha się na pierwszym jak i sto pierwszym podejściem.

Michał Kapuściarz

Tagi:
Coma

Dodaj komentarz

Komentarze

Nie dodano jeszcze komentarza, bądź pierwszy.

musicnews MusicNews