Tin Pan Alley

musicnews musicnews

PJ HARVEY - Let England Shake

Data: 2011-03-27
Poleć ten artykuł innym:
Dodaj do digg Dodaj do facebook Dodaj do delicious Dodaj do linkedin Dodaj do myspace Dodaj do wykop.pl Dodaj do blip.pl Dodaj do flaker.pl

"Written on the Forehead" to pierwszy utwór z nowej płyty PJ Harvey, który usłyszałem. Nie będę ściemniał, trafił w dziesiątkę i tego właśnie oczekiwałem, ale - jak się za chwilę miało okazać - na "Let England Shake" ten numer zdecydowanie się wyróżnia.

 

Poprzedni krążek Polly Jean, "White Chalk", był zaskoczeniem. Przytłaczający smutkiem, bardzo oszczędny, w niczym nie przypominał wcześniejszych płyt Harvey. Po ponad trzech latach przerwy otrzymujemy jednak nie kolejną woltę, ale całkiem udany miszmasz nowego ze starym. Takie utwory jak wspomniany już "Written on the Forehead", "The Glorious Land", czy tytułowy, nie przypominają niczego w dorobku Brytyjki. "Last living Rose" przywodzi na myśl pierwszy okres jej twórczości, a już "Hanging in the Wire" nawiązuje do "White Chalk".

 

Całość została nagrana w kościele i aż roi się od cytatów z utworów innych artystów. Najważniejsze to bez wątpienia sample "Blood & Fire" wykorzystane w "Written on the Forhead" oraz fragment marszu irlandzkiej straży honorowe pobrzmiewający w "The Glorious Land". Plusem takiego zróżnicowania materiału jest to, że każdy z utworów się wyróżnia. Minusem, że przy pierwszym kontakcie płyta wydaje się niespójna.

 

Dużo już napisano na temat tekstów, więc pewnie wszyscy już wiedzą, że to płyta o wojnie. Ale mimo, że aż prosi się, by wskazać nawiązania do Iraku i Afganistanu, dużo ciekawsze wydaje się wyrwanie "Let England Shake" z kontekstu najnowszych konfliktów zbrojnych. Przede wszystkim dlatego, że to właśnie teksty, a nie muzyka stanowią o spójności płyty. I chyba właśnie dlatego żałuję, że PJ nie zdecydowała się nagrać całej płyty w stylu "Written on the Forehead". Ta mieszanka gęstego brzmienia, niespodziewanych sampli i zaraźliwej melodii stanowi dla mnie zdecydowanie najjaśniejszy moment całej płyty. Dla fanów pozycja obowiązkowa, a reszta przynajmniej powinna posłuchać.

 

Maciej Pletnia


Tagi:
PJ Harvey, Let England Shake, Written On The Forehead

Dodaj komentarz

Komentarze

Nie dodano jeszcze komentarza, bądź pierwszy.

musicnews MusicNews