Bipolar Bears

musicnews musicnews

T.LOVE - Love Love Love

Data: 2009-01-20
Poleć ten artykuł innym:
Dodaj do digg Dodaj do facebook Dodaj do delicious Dodaj do linkedin Dodaj do myspace Dodaj do wykop.pl Dodaj do blip.pl Dodaj do flaker.pl
Impreza z okazji obchodów 25-lecia T.Love trwała trochę dłużej niż powinna, lecz na szczęście nie skończyła się kacem-gigantem. Podsumowująca ćwierćwiecze zespołu kolejna składanka z największymi przebojami to aż 40 starszych kawałków i, jak to zwykle bywa w przypadku takich wydawnictw, dwie absolutnie niewyróżniające się premierowe kompozycje.

"Love Love Love" to album, który miał nadrobić niedociągnięcia poprzedniego krążka z największymi przebojami, "BesT.Love". Od jego premiery minęło już prawie 11 lat i przez ten czas dowodzona przez Muńka formacja dorobiła się trzech studyjnych płyt. Nie jest to imponujący wynik, ale pamiętajmy, że 25 lat działalności, zwłaszcza na polskim rynku, to nie przelewki i na palcach jednej ręki można policzyć zespoły, które po upływie tego czasu wciąż nagrywają dobre płyty. "Love Love Love" rzeczywiście prezentuje się atrakcyjnie - kawałków jest dużo więcej niż na "BesT.Love", a całość została dodatkowo wzbogacona nieodzowną w przypadku takiego wydawnictwa obszerną książeczką. Na dwóch krążkach znalazły się piosenki reprezentujące zarówno rockowe oblicze dowodzonej przez Muńka formacji, jak i to bardziej popowe, doskonale znane z list przebojów drugiej połowy ubiegłej dekady. Jeżeli wierzyć muzykom, to nie tylko najpopularniejsze utwory, lecz również te najważniejsze. Mniejsza o nazewnictwo, faktem jest, że mamy do czynienia z absolutną klasyką polskiego rocka. Przesada? Znajdźcie w takim razie fana rodzimej muzyki gitarowej, który nie zna takich klasyków, jak choćby "King", "Wychowanie" czy "Chłopaki nie płaczą".

Ćwierćwiecze T.Love Muniek Staszczyk świętował w wieku 45 lat, więc spokojnie może dalej ściemniać, że nienawidzi rock'n'rolla. My i tak wiemy, że energii powinno mu starczyć jeszcze na kolejnych kilka lat grania. Oby wciąż w takim stylu.

Maciek Stankiewicz

Tagi:

Dodaj komentarz

Komentarze

Nie dodano jeszcze komentarza, bądź pierwszy.

musicnews MusicNews