musicnews musicnews

TESCO VALUE - Songs For The Gatekeeper

Data: 2009-05-26
Poleć ten artykuł innym:
Dodaj do digg Dodaj do facebook Dodaj do delicious Dodaj do linkedin Dodaj do myspace Dodaj do wykop.pl Dodaj do blip.pl Dodaj do flaker.pl
Czesław Mozil to doskonały kuglarz, który wbrew pozorom doskonale wykorzystuje koniunkturę przychylną swojej twórczości.
Zaczęło się od „Maszynki do świerkania” i całej płyty, która swoją ulotnością, delikatnością i prostotą ujęła miliony Polaków. Zdziwicie się, że piszę miliony? W erze torrentów, nie liczy się czasem sprzedaż a otrzymane nagrody. A Fryderyk w kategorii Najlepsza Piosenka przyznana drogą sms-ową robi wrażenie, prawda?
Potem Czesio przedstawił nam uroczy projekt Tesco Value, już nie tak przebojowy, ba- raczej klimatyczny, trudny ale wciągając jak cała jego twórczość.
Cały czas czekam na ciąg dalszy śpiewającego Czesława a na razie jego macierzysta wytwórnia opublikowała płytę sygnowaną jako Czesław Śpiewa ale... z zespołem duńskich przyjaciół czyli Tesco Value. Nagrali to bodaj pięć lat temu...
Co z tego wyszło?
Poetyka równa debiutowi, hałas znany z Tesco Value i urocza teatralność świetnie korespondująca z twórczością choćby Nicka Cave’a. Niemniej powtórki z przebojowej piosenki tu nie uświadczycie.
W każdym z dziewięciu premierowych nagrań coś nas zaskoczy, coś przykuje uwagę, ważny jest wokal Mozila, ważna jest jego harmonia, ale to ciągle za mało. Na tle polskiej miałkości to nadal objawienie ale coraz słabsze w odniesieniu do płyty numer jeden. Ten krążek zdaje się być najbardziej do niego podobnym ale brak kompozytorskiego wyczucia czyli Michała Zabłockiego, robi swoje.
Godne zainteresowania są „The tournus”, „Pipe- dreams”, nostalgiczny „Botany play”- duża w tym zasługa Magdaleny Entell- już samo jej wysłuchanie robi wrażenie, która na ponad trzy minuty wyłącza z eteru Czesia..., „Wheel of progress” oraz polskojęzyczny song „Proszę się nie bać”- idealny dla wszystkich introwertyków.
Wodewill, burleska, teatr i poezja śpiewana wsparta alternatywnym rockiem to wszystko przynosi krążek Czesława „Songs for the Gatekeeper”.
I znów trafiony to krążek. Ale nie dla mas.
To dobrze!

Adam Dobrzyński

Tagi:
Czesław Śpiewa, Tesco Value

Dodaj komentarz

Komentarze

Nie dodano jeszcze komentarza, bądź pierwszy.

musicnews MusicNews