musicnews musicnews

RÓŻNI WYKONAWCY - Swedish Death Metal

Data: 2010-03-25
Poleć ten artykuł innym:
Dodaj do digg Dodaj do facebook Dodaj do delicious Dodaj do linkedin Dodaj do myspace Dodaj do wykop.pl Dodaj do blip.pl Dodaj do flaker.pl

"Swedish Death Metal" to nic innego jak trzy płytowa kompilacja będąca niejako suplementem do książki pod tym samym tytułem autorstwa Daniela Ekerotha. Wszystkich, który pragną dogłębnie dowiedzieć się czym charakteryzowała się szwedzka scena deathmetalowa przełomu lat 80. i 90. odsyłam do książki. Jeśli ktoś kojarzy takie zespoły jak Entombed, Dismember, Unleashed, Grave czy At the Gates, to powinien mniej więcej wiedzieć czego się spodziewać. Jako, że omawiana kompilacja została wydana osobno, a nie wraz  z książką, przyjrzyjmy się jak sprawdza się jako samodzielne wydawnictwo.


Trzy płyty, ponad 50 utworów. Kawał muzyki. Obok bardziej znanych zespołów w rodzaju wspomnianego Entombed, Marduk czy Therion, pojawia się masa grup, którym nie dane było wyjść poza etap demówkowy. Demo to zresztą słowo klucz dla tej kompilacji. Zdecydowana większość nagrań na niej zamieszczonych pochodzi właśnie z taśm demo. Bez obaw! Prawie wszystko brzmi bardzo przyzwoicie, nie tylko dlatego, że udało się dotrzeć do taśm matek, ale przede wszystkim dlatego, że są to może i nagrania demo, ale wykonania w regularnym studiu. Zaledwie kilka utworów przypomina swoją jakością nagraną na dyktafon próbę. Sama kompilacja została przygotowana bardzo staranie. Rozkładany digipack z masą zdjęć a do tego książeczka z komentarzem Ekerotha do każdego utworu. Za jakość wydania i samych nagrań duże brawa!


Tak naprawdę to wszystko nie ma jednak znaczenia, liczy się tylko to czy zawarta na tej kompilacji muzyka jest warta poświęconego czasu i pieniędzy. Dwie pierwsze płyty ułożone są chronologicznie, począwszy od nagrania grupy Mefisto z 1986 roku na Dissection z 1993 roku kończąc. Trzecia płyta to nagrania i zespoły jeszcze mniej znane, których nie udało się zmieścić na pierwszych dwóch płytach. Dominuje klasyczne szwedzkie brzmienie, kojarzące się z Nihilist i Entombed. Dosyć średnie tempa i wszechobecny bluesowy groove. Bez obaw, to cały czas death metal! W dodatku mocno inspirowany Autopsy. Powiem szczerze, właśnie takiej kompilacji szukałem! Szczeniacka energia i prostota rozsadzają praktycznie każdą z trzech płyt. Nawet zespoły kojarzące się z bardziej melodyjną muzyką w rodzaju Therion czy Tiamant, ukazane są od tej brutalniejszej strony. Pierwsza płyta to absolutny mus dla każdego fana metalu! To nie nudna lekcja historii ale death metal w swoim pierwotnym wydaniu, nie pozwalający usiedzieć w miejscu! W połowie drugiej płyty kompilacja odrobinę traci rozpęd, ale już od początku trzeciej wszystko wraca na właściwe tory. Pomimo tego, że wszystkie zespoły prezentują równy poziom, nie da się ukryć, że to Nihilist miał prawdopodobnie największy wpływ na całą szwedzką scenę. To właśnie oni jako pierwsi ukręcili to charakterystyczne brzmienie gitar i to oni wyeksponowali bluesowe inspiracje. Słychać ich wpływ zarówno w nagraniach Dismember, Unleashed, Tribulation jak i Evocation.


Nigdy nie śledziłem szczególnie szwedzkiej sceny death metalowej. Znałem najbardziej popularne zespoły, z Entombed na czele, ale niewiele więcej. Kompilacja "Swedish Death Metal” była więc dla mnie wprowadzeniem w szwedzką scenę. Jako taka sprawdziła się absolutnie znakomicie! Zdecydowanie polecam każdemu kto pragnie zagłębić się w tę muzykę ale nie wie od czego zacząć. Dla fanów, którzy większość tych zespołów poznawali gdy innych nie było nawet w planach, ta kompilacja też może być atrakcyjna. Dzięki dostępowi do taśm matek, brzmienie każdego z zamieszczonych utworów jest na pewno lepsze niż ze starych zjechanych kaset.

 

Maciej Pletnia
 


Tagi:

Dodaj komentarz

Komentarze

Nie dodano jeszcze komentarza, bądź pierwszy.

musicnews MusicNews