IRON MAIDEN - The Final Frontier

Od premiery najnowszej propozycji Iron Maiden minęło już trochę czasu. Myślę, że na tyle dużo żeby wreszcie napisać w miarę obiektywną recenzję, która należy się "Maidenom" jak mało któremu zespołowi. Nie będę się silił na specjalnie rozbudowane wprowadzenie, bo po co?! Nawet dzieci w przedszkolu zdają sobie świetnie sprawę z tego, jak ważnym dla heavy metalu i rocka w ogóle jest zespół Iron Maiden. A takie numery jak "Run To The Hills" czy "The Trooper" dzieciaki śpiewają wraz z panią na lekcjach rytmiki, więc przejdźmy od razu do rzeczy.
"The Final Frontier". Tytuł jakby znajomy. Czyżby Steve Harris (uzależniony kinoman) postanowił kolejny raz oprzeć album na tematyce SF?! I tu zapaliła mi się czerwona lampka. Panowie postanowili nagrać "Somewhere In Time part 2"?! Nie powiem, nie specjalnie mnie to uradowało, tym bardziej że historyczny "Somewhere In Time" nigdy nie należał do moich faworytów. Na szczęście w "The Final Frontier" tylko w kilklu momentach odczuwalne są inklinacje z przeszłości.
Muszę się z godzić z niektórymi opiniami krążącymi tu i ówdzie, że "Frontier" nie jest płytą z cyklu "pięknie, łatwo i przyjemnie". Żeby dotrzeć do tego krążka i nie popełnić "krytykanckiej" recenzji, jak to kilku redaktorom się zdarzyło, trzeba minimum kilku przesłuchań. Analiza poszczególnych kawałków z płyty zajęłaby pewnie kilka godzin, więc skupię się na moich ogólnych odczuciach, popartych kilkoma przykładami.
Iron Maiden A.D. 2010 tak naprawdę nikogo z wiernych fanów nie powinno rozczarować, a i nowych do tej uznanej marki przyciągnąć. Zespół podąża obranym 10 lat temu kursem. To co kiedyś "wykiełkowało" muzykom Maiden przy okazji "Brave New World" jest rozbudowywane i doprowadzane do perfekcji. Osobiście uważam, że "The Final Frontier" brzmi wreszcie tak jak trzeba. Może daleko mu do agresywności "Fear Of The Dark", ale Kevin Shirley chyba już zaczyna "łapać" jak właściwie powinien brzmieć prawdziwy heavymetalowy album.
Początek płyty zaskakujący. "Satellite 15....The Final Frontier" robi wrażenie i może zaintrygować, szczególnie ten eksperymentalny wstęp. Potem mamy solidne hardrockowe granie. "The Final Frontier" to album wielowymiarowy. Każdy kto kocha w Iron Maiden rockowe numery znajdzie to w utworze tytułowym lub prostym, acz treściwym "The Alchemist". Inni, którzy oddaliby życie za epickie i pompatyczne numery, z miejsca pochłoną dźwięki momentami iście artrockowych "Isle Of Avalon" czy "The Man Who Would Be King". Ja zachwyciłem się szczególnie jedną kompozycją. "Starblind". Dawno nie słyszałem w muzyce rockowej i metalowej tak inteligentnej kompozycji. Kontrapunkt gitary towarzyszący Dickinsonowi praktycznie przez cały utwór to Himalaje muzycznego kunsztu, nieosiągalne dla zwykłych śmiertelników.
Zapytacie pewnie czy znalazłem na tej płycie jakieś minusy? Hmm... oprócz średnio zachęcającej okładki i nudnego "The Talisman", pasującego bardziej do poprzedniego "A Matter Of Life And Death", tych minusów za bardzo nie ma. Muzycy Iron Maiden mimo upływu lat ciągle potrafią zmieniać kamienie w złoto, ale o tym to już musicie przekonać się sami.
Sebastian Międzik
Tagi:
Iron Maiden, The Final Frontier
Komentarze
Dobrze gada! Polać mu!
~ Człowiek Brąz
- ELECTRIC WIZARD, THE SECRET - relacja z drugiego dnia wrocławskiego festiwalu Asymmetry
- CRIPPLED BLACK PHOENIX - wywiad
- NO AGE, DIE! DIE! DIE! - relacja z koncertu w Krakowie, 16.04.2011
- MZ.412, SKULLFLOWER - relacja z koncertu w Londynie, 05.03.2011
- RAFAŁ IWAŃSKI (HATI, X-NAVI:ET) - wywiad
- JACEK LACHOWICZ o 'Wersji 2011'
- I BLAME COCO - relacja z koncertu w Warszawie, 20.03.2011
- THE YOUNG GODS - relacja z koncertu w Krakowie, 27.02.2011
- THE YOUNG GODS - relacja z koncertu w Warszawie, 22.02.2011
- ACCEPT - relacja z koncertu we Wrocławiu, 06.02.2011















Favourite State of Mind
Spiritus Movens
Agharthi Live 10-09
S1
Hard Working Classes
Blood Pressures
02
Hillbilly Joker
Jason... The Dragon
ASYMMETRY FESTIVAL 2011 - dzie...
ASYMMETRY FESTIVAL 2011 - dzie...
ASYMMETRY FESTIVAL 2011 - dzie...
CoCArt 2011 - Toruń, 25-26.03...
MZ.412, SKULLFLOWER, IRON FIST...
COLISEUM - Kraków, 28.03.2011